Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Kongres z okazji 125-lecia

23 czerwca 2017 r. w Warszawie w Hotelu Gromada Centrum odbył się Nadzwyczajny IX Kongres ZZ „Budowlani” z okazji obchodów 125-lecia Ruchu Zawodowego Budowlanych w Polsce.

Założeniem zwołania Kongresu było pokazanie historii naszego ruchu związkowego oraz promocja jego bieżącej działalności. Wystąpienie otwierające Kongres wygłosił Przewodniczący Związku Zawodowego „Budowlani” Zbigniew Janowski. Historię 125-lecia Ruchu Zawodowego „Budowlani” przedstawił Zbigniew Figurski – Przewodniczący Komisji Historycznej ZZ „Budowlani”, Wiceprzewodniczący Okręgu Kujawsko-Pomorskiego.

W Kongresie obok Delegatów wzięli udział zasłużeni i wieloletni działacze Związku Zawodowego „Budowlani” oraz przedstawiciele instytucji i organizacji, z którymi Związek współpracuje. Gratulacje osobiście złożyli m.in: Tomasz Żuchowski – Podsekretarz Stanu, Wiceminister Infrastruktury i Budownictwa, Dariusz Mińkowski – Zastępca Głównego Inspektora Pracy, Andrzej Ziółkowski – Prezes Urzędu Dozoru Technicznego  prof. Danuta Koradecka – Dyrektor Centralnego Instytutu Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego, Krzysztof Lachowski – Krajowa Rada Spółdzielcza oraz Wiesława Taranowska – Wiceprzewodnicząca OPZZ.

Medalem 125-lecia Ruchu Zawodowego Budowlanych w Polsce zostali uhonorowani: Wiesław Biskupski – były Wiceprzewodniczący ZZ „Budowlani”, Danuta Koradecka – Dyrektor CIOP-PIB, Witold Mazan – Wiceprezes KBiN, Andrzej Piotrowski – Przewodniczący GKR ZZ „Budowlani”, Zbigniew Figurski – Wiceprzewodniczący Okręgu Kujawsko-Pomorskiego ZZ „Budowlani”, Ryszard Rodzoch – były Sekretarz Rady ds. Bezpieczeństwa Pracy w Budownictwa, Mirosław Simon – Członek Zarządu OZ ZZ „Budowlani” w ZPZ „Lubiana”, Andrzej Skorulski – były Przewodniczący Okręgu Pomorskiego ZZ „Budowlani”, Józef Smorąg – Prezes Otwockiej SM, Wiesława Taranowska – Wiceprzewodnicząca OPZZ, Kazimierz Wielgus – były Wiceprzewodniczący Okręgu Zachodniopomorskiego ZZ „Budowlani”, Tadeusz Zając – były Główny Inspektor Pracy.

W trakcie części organizacyjnej Kongresu Delegaci dokonali wyboru uzupełniającego do składu Rady Krajowej ZZ „Budowlani”. Nowymi członkami Rady Krajowej zostali wybrani: Sylwia Błaszkowska i Mirosław Konkel reprezentujący Okręg Pomorski. Kongres debatował również nad treścią projektu Regulaminu Głównej Komisji Rewizyjnej. Ostatecznie ustalono, że zostanie on skierowany do dalszych konsultacji.

Kongres przyjął również Rezolucję „Pamięć i żywa historia”, z którą zapoznać się można tutaj.

Związek Zawodowy „Budowlani” jest organizacją zawodową pracowników sektora budowlanego i przemysłu materiałów budowlanych, spółdzielczości mieszkaniowej, przemysłu drzewnego, meblarskiego, leśnictwa, ochrony środowiska i służb komunalnych.

DOBRA PAMIĘĆ
Wystąpienie Zbigniewa Janowskiego na IX Nadzwyczajnym Kongresie ZZ „Budowlani

125 lat to bardzo długi okres w historii Polski. To wręcz kilka epok przedzielonych wielkimi wojnami i przełomowymi dla Polaków wydarzeniami. We wszystkie kolejne etapy naszej historii wpisuje się działalność ruchu zawodowego budowlanych. Tak jest, bo ruch związkowy od końca XIX wieku jest integralną częścią historii, ważną prawie dla każdego społeczeństwa a szczególnie ważną dla Europy i, co bardzo istotne – dla Polski. Oczywiście jest jasne, że te mijające 125 lat to nie jest historia jednej organizacji. To jest burzliwa historia wielu organizacji, wielu nurtów, historia często ostrych sporów i konfliktów. To wiele lat zmian, to pokolenia działaczy o różnych poglądach. Czy Związek Zawodowy „Budowlani” ma prawo do tej rocznicy? Dlaczego to właśnie my obchodzimy te 125 lat?

Odpowiedź jest dość prosta. Dlatego, że nie wyrzekamy się żadnego z etapów tej historii. Dlatego, że mamy dobrą pamięć. Wszystko to, co w naszym ruchu działo się przez te 125 lat, to co dobre i to co złe, jest elementem naszego wspólnego dziedzictwa. Ruch związkowy budowlanych w Polsce miał wiele sukcesów. I ma na swoim koncie także wiele porażek i poważnych błędów. Tych popełnianych przed odzyskaniem niepodległości, tych popełnionych podczas wewnętrznych walk w okresie międzywojennym, tych z lat stalinizmu w Polsce i później – do roku 1980. I także tych najnowszych – z czasów Federacji i jednolitego Związku „Budowlani”. Nie udajemy, że ich nie było, nie udajemy, że nie żyliśmy w czasach realnego socjalizmu. I nie skreślamy automatycznie wszystkiego tego, co zdarzyło się przez kilkadziesiąt lat PRL. Nie wszyscy będą nas za to lubić, ale to jest nasza pamięć i nasza historia. Korzystamy z niej i staramy się uczyć na błędach naszych poprzedników. Staramy się także nie zgubić tego, co w 125 leciu było wartościowe, ważne i godne kontynuacji.

Obchodzimy te rocznice także dlatego, żeby w historii naszego ruchu znaleźć źródło siły do działania. To ważne szczególnie w czasach trudnych dla związków zawodowych. Robimy to by przywołać znów do życia tę starą robotniczą solidarność i samopomoc, które były głównymi źródłami siły naszych poprzedników sprzed wielu lat.

Historia 125 lat ruchu zawodowego budowlanych od początku, od zarejestrowania w Krakowie jesienią 1893 organizacji Stowarzyszenia Robotników Budowlanych Galicji i Śląska Cieszyńskiego jest historią wielowątkową i wielonurtową. Tworzyły ją organizacje związkowe różnych nurtów lewicowych, później także nurtów chrześcijańskich a nawet narodowych. Jednoczyły się ze sobą, dzieliły, czasem – tak jak w dwudziestoleciu międzywojennym – ostro zwalczały. Ale wszystkie prawdziwe budowlane związki zawodowe miały wspólny mianownik. Głównym celem ich działania była zawsze obrona interesów pracowników budowlanych. I to właśnie jest spoiwem naszego 125 lecia. Czujemy się spadkobiercami tych wszystkich organizacji, które walczyły o prawa pracowników budownictwa. Czy tak można? Można. Dlaczego?

Bo jesteśmy syndykalistami. Nie wrogami państwa i systemu. Takimi syndykalistami, którzy uważają, że we współczesnym społeczeństwie była, jest i będzie potrzeba zorganizowanej reprezentacji pracowników na rynku pracy. Dopóki istnieje relacja pracownik – pracodawca taka potrzeba będzie istniała.

Związek Zawodowy „Budowlani” powstał w 1991 roku jako jednolita organizacja. Nie tylko pracowników budownictwa, spółdzielczości mieszkaniowej, przemysłu wyrobów budowlanych i ceramicznego, ale także drzewiarzy, meblarzy, leśników, pracowników ochrony środowiska. Te sektory także mają swoją bogatą i długą historię i o tym pamiętamy. Jednolity związek powstał po to, by lepiej dostosować działalność związkową do rzeczywistości rynku pracy w tworzącej się na nowo gospodarce rynkowej. To nie było łatwe i nie jest łatwe.

Zmiana ustrojowa w Polsce była możliwa dzięki zrywowi Wielkiej Solidarności w roku 1980. Ale w stanie wojennym podstawy organizacyjne wszystkich nurtów ruchu związkowego zostały zniszczone a po reaktywacji związków i w czasie tworzenia struktur gospodarki rynkowej w latach dziewięćdziesiątych z wielu stron zaczęto ruch związkowy otwarcie zwalczać. I nie chodzi tylko o pracodawców – długo niezorganizowanych – ale także o rządy, wśród których trudno znaleźć taki, który byłby związkom życzliwy.

Polska budowała swoją wersję kapitalizmu wolnorynkowego i mało kto przejmował się strukturalnymi relacjami na rynku pracy, dialogiem, reprezentacją interesów stron. Silne jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych związki przeforsowały korzystny Kodeks pracy, ale nie przewidziały, że od początku będzie on ignorowany, bojkotowany i omijany. Nie przewidziały, że wszędzie tam, gdzie brak jest szczegółowych przepisów wykonawczych i sankcji Kodeks stanie się zbiorem pobożnych życzeń. Ciesząc się z odzyskanej wolności gospodarczej i społecznej zapomnieliśmy o tym, że wolny rynek jest areną ścierania się różnych interesów i że do eliminacji bardzo kosztownych skutków nieuchronnych konfliktów potrzebny jest dialog. Nie deklarowany, ale prawdziwy – ujęty w realnie funkcjonujące struktury, zasady odpowiedzialności i procedury. Tego nie było w reformach Balcerowicza, nikt wtedy nie mówił o modelach dialogu – skandynawskim, niemieckim, belgijskim czy choćby włoskim.

Wtedy wydawało się, że wolny rynek załatwi wszystko. Nie załatwił. I dziś za to płacimy. Nie tylko my, związkowcy – ale także pracodawcy. I po części także struktury państwa. Mam nadzieję, że jesteśmy mądrzy po szkodzie, jaką wyrządził w gospodarce i strukturze społecznej neoliberalizm w XIX wiecznym wydaniu. Mamy zderegulowany rynek pracy, niewystarczającą informację o jego rzeczywistych potrzebach, umowy zbiorowe w stanie śmierci klinicznej, pracodawców narzekających na brak kwalifikowanych kadr i nieuczciwą konkurencję, pracowników narzekających na śmieciowe umowy, dwa miliony Polaków na nowej emigracji w UE. I powoli, pracowicie i z dużym trudem wracamy do idei prawdziwego dialogu. Z woli wszystkich stron. Bo tylko wtedy dialog ma sens.

Spotykamy się na IX, jubileuszowym Kongresie naszego Związku. Czy mamy prawo do dumy z naszych osiągnięć. Nie wiem.
Wiem natomiast na pewno, że mamy prawo do szacunku – bo wykonujemy pracę związkową, która nie jest wdzięczna i rzadko daje powody do pełnej satysfakcji. I mamy prawo do tego jubileuszu. Bo szanujemy naszą przeszłość i nigdy jej nie przekreślamy. Szanujemy naszych poprzedników i to, co osiągnęli. I tylko czasem, czytając stare programy, odezwy i relacje dziwimy się, że w międzywojennym dwudziestoleciu, czy nawet w XIX wieku nasze związki zawodowe walczyły o to samo o co i my dziś walczymy.
Środowisko budowlane jest specyficzne. Niezależnie od różnic interesów i poglądów jest coś, co nas łączy bardzo silnie. I pracodawców i pracowników. Inżynierów, robotników, szefów firm, budowlaną administrację i budowlane środowiska naukowe. Organizacje działające w naszej branży. To jest poczucie wspólnoty i dumy z efektów pracy, z budowy. Nie wiem na ile jest to silne w innych branżach, ale u nas jest silne i pozwala, mimo wielu przeciwności i naturalnych różnic interesów, na współdziałanie. I stanowi podstawę do dialogu. Lepszej na razie nie mamy. O lepszą musimy się postarać. Mówię to do Was Koleżanki i Koledzy, ale mówię to także do naszych partnerów i przyjaciół. Na szczęście tych ostatnich nam nie brakuje, mimo, że jesteśmy związkowcami, którzy zawsze mają swoje zdanie. Dziękujemy tym, którzy z nami chcą współpracować i zapewniam, że potrafimy to docenić.

Mówiłem o dumie z osiągnięć. Ja czuję satysfakcję, gdy nam się coś uda. I zdarza się to dość często. Ale dumę czuję głównie z tego, że jestem częścią ruchu zawodowego o 125 letniej historii i Związku, który ma swoje miejsce w polskim budownictwie. Dumny jestem z tego, że mogę z wami współpracować.

To miało być krótkie wystąpienie. Ale mam nadzieję, że w kontekście minionych 125 lat wybaczycie mi, że było trochę dłuższe…

Listy gratulacyjne:

Marszałek Sejmu RP – Marek Kuchciński
Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej – Elżbieta Rafalska
Minister Infrastruktury i Budownictwa – Andrzej Adamczyk
Ministerstwo Środowiska
Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej – Sekretarz Stanu Stanisław Szwed
Główny Inspektor Pracy – Roman Giedrojć
Prezes Urzędu Dozoru Technicznego – Andrzej Ziółkowski
Przewodniczący OPZZ – Jan Guz
Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Budownictwa i Przemysłu Drzewnego NSZZ Solidarność – Zbigniew Majchrzak
Prezes Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej – Mieczysław Grodzki
Prezes Zarządu Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa – Ryszard Kowalski
Prezes Krajowej Rady Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa – Andrzej Roch Dobrucki
Przewodniczący Stowarzyszenia na rzecz Leśnictwa i Ochrony Przyrody w Polsce – Wiesław Biskupski

Galeria zdjęć: